Idea  Świetlicy narodziła się  kilka miesięcy temu, bynajmniej nie na skutek obserwacji spadającego  z drzewa jabłka, a raczej obserwowaniu moich dzieci dorastających w wielojęzycznym domu i  środowisku. Wizyta mojej siostry, a zaraz po niej przyjaciółki z Polski z ich dziećmi utwierdziły mnie w przekonaniu,  że nic tak dobrze nie wpływa na rozwój językowy moich dzieci, jak zabawa z rówieśnikami.
Powstały w związku z tym pytania:
Jak mogę im to zapewnić lokalnie?
Czy znajdą  się w Dundalk inni rodzice o podobnych potrzebach?
Jak zorganizować taką grupę , od czego zacząć?

Pewnego dnia w Krakowiaku wpadł mi w ręce adres internetowy tej strony.  Zapisałam z nadzieją, że to będzie ta furtka, którą dotrę do Polaków w Dundalk. Intuicja i tym razem mnie nie zawiodła.
Kilka e-maili później – do wówczas anonimowego jeszcze pana Krzysztofa- mój entuzjazm i wiara w sens tego przedsięwzięcia były nie do zatrzymania.
I tak oto powstała nasza Świetlica.
Ma ona na celu dać naszym dzieciom szansę zabawy i nauki w gronie polskich rówieśników, jest miejscem, gdzie powstają nowe znajomości, gdzie można spotkać się i porozmawiać z innymi rodzicami, podzielić się własnymi doświadczeniami, zasięgnąć rady, wymienić się poglądami.
Chciałabym, aby była to Nasza  Świetlica, wspólnie tworzona, służąca nam i naszym potrzebom.
Zapraszam wszystkich, którym tradycje i nasz język ojczysty nie są obojętne do współtworzenia tego miejsca.  Zapewniam, że robienie czegoś nie tylko dla pieniędzy może przynieść dużą satysfakcję.

Renata